Banki wkraczają na rynek chwilówek

Rynek pożyczek krótkoterminowych długo nie budził zainteresowania bankowców. Banki skupione były na udzielaniu kredytów na wyższe kwoty i dłuższy okres spłaty. Poza tym sztywno trzymały się standardów oceny zdolności kredytowej potencjalnych klientów. Sam proces przyznawania kredytu również był zdecydowanie dłuższy, niż w przypadku firm oferujących szybkie pożyczki.

Ostatnio banki zaczęły się jednak uważniej przyglądać szybkim kredytom udzielanym na niższe kwoty, tym bardziej, że zgodnie z danymi Biura Informacji Kredytowej aż 80% osób mających zobowiązania w firmach pożyczkowych jednocześnie spłaca zobowiązania zaciągnięte w banku. Banki wiedzą więc, którzy klienci poszukują pożyczek na krótki okres czasu i mogą tę wiedzę wykorzystać – z pożytkiem dla siebie. Coraz śmielej wdrażają oferty łudząco podobne do popularnych chwilówek, jednak na nieco lepszych warunkach.

Pierwsze chwilówki bankowe

Po raz pierwszy propozycja szybkiej pożyczki bankowej pojawiła się na rynku w 2014 r. w ofercie Bank Smart (obecnie Nest Bank). Była to pożyczka na miesiąc udzielana za pośrednictwem internetu. Niestety, nie spotkała się ze zbyt dużym zainteresowaniem klientów i po kilku miesiącach zniknęła z oferty banku. Sam jednak pomysł przyznawania kredytów na niższe kwoty, z krótszym czasem spłaty został przejęty przez inne banki, a jago warianty pojawiają się systematycznie w wielu ofertach bankowych. 

Na przykład Credit Agricole i Getin Bank oferują pożyczkę za 0 zł bez dodatkowych kosztów, a Bank Millennium dla klientów mających limit kredytowy w ROR-ach zlikwidował odsetki za pierwsze 7 dni debetu. Poprawie uległa też sprawność uzyskiwania kredytu. Eurobank swoją „Pożyczkę błyskawiczną” realizuje w ciągu 15 minut!

„Debet na 15 dni”

Bardzo zbliżony do chwilówek jest nowy produkt finansowy ING Banku Śląskiego, „Pensja na już”, wprowadzony pod koniec maja 2018 r. Bank zadbał jednak o to, aby oferta nie kojarzyła się negatywnie, jak niektóre szybkie pożyczki. Oferta reklamowana jako „jednorazowy debet na 15 dni” opiera się na następujących zasadach:

  • pieniądze udostępniane są na rachunku osobistym – dla większej wygody wniosek można złożyć też przez internet
  • dostępna kwota zamyka się w przedziale od 550 zł do 3500 zł
  • okres spłaty wynosi do 15 dni, a każdy wpływ na rachunek traktowany jest jak spłata zadłużenia
  • oprocentowanie równe jest 0%, ale za udzielenie kredytu pobierana jest prowizja w wysokości 40 zł

W porównaniu do ofert działających na polskim rynku firm proponujących szybkie pożyczki, „Pensja na już” ING Banku Śląskiego wypada interesująco. Pożyczając pieniądze na taki termin w firmie pożyczkowej trzeba się liczyć z kosztami wynoszącymi od 75 zł do 130 zł (nie biorąc pod uwagę pierwszej pożyczki, która, zgodnie z nowym marketingowym trendem, coraz częściej udzielana jest przez firmy pożyczkowe za darmo).

Decydując się na pożyczkę w ING Banku Śląskim warto jednak pamiętać, że koszt pożyczki jest stały, bez względu na kwotę, a zatem przy mniejszych sumach, w przypadku przekroczenia piętnastodniowego terminu spłaty, za finansowanie zapłacimy relatywnie więcej, niż w przypadku większych kwot. RRSO dla 3500 zł wynosi mniej więcej 31%, a przy kwocie 500 zł aż 550%.

Nowy trend w bankowości

 „Pensja na już” ING Banku Śląskiego może być traktowana jako swego rodzaju sprawdzian dla bankowców. Jeśli wzbudzi oczekiwane zainteresowanie klientów, banki z pewnością będą wprowadzać coraz to nowe oferty szybkich pożyczek, stwarzając poważną konkurencję dla firm zajmujących się chwilówkami.