Jak nie wpaść w spiralę zadłużenia?

Monopol banków na udzielanie kredytów gotówkowych dawno już minął. Na rynku działa mnóstwo firm oferujących pożyczki na dłuższe i krótsze terminy, w dodatku nie wymagających przedstawiania szeregu dokumentów potwierdzających naszą zdolność kredytową. Sama procedura jest maksymalnie uproszczona, a na przelew najczęściej nie trzeba czekać dłużej niż 15 minut! Jednak czy takie oferty są naprawdę lepsze od bankowych? 

W sektorze usług finansowych można wyróżnić trzy główne podmioty: banki, parabanki i firmy pożyczkowe. Każdy z nich działa w oparciu o inne zasady i oferuje klientom inne rozwiązania. Czym konkretnie różnią się te podmioty i jakie to ma znaczenie dla kredytobiorców?

Bank 

Według Ustawy z 29 sierpnia 1997 r. „Bank jest osobą prawną utworzoną zgodnie z przepisami ustaw, działającą na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym.” (Dz. U. z 2002 r. Nr 72, poz. 665, z późn. zm.). Bank ma ustawowo określony zespół czynności, które może wykonywać (np. prowadzenie rachunków klienta, udzielanie kredytów, wydawanie papierów wartościowych). Przy analizowaniu wniosku klienta o przyznanie kredytu, kieruje się głównie informacjami pochodzącymi z Biura Informacji Kredytowej (BIK) na temat historii kredytowej wnioskodawcy oraz swoimi wewnętrznymi regulacjami. Uważnie sprawdza, czy potencjalny kredytobiorca jest uczciwy; przed podjęciem decyzji o udzielenie kredytu żąda przedstawienia szeregu dokumentów, w tym zaświadczenia o zarobkach, obecnych zobowiązaniach finansowych itd. Jeśli wnioskodawca nie spełnia określonych wymogów, bank daje mu odpowiedź odmowną.

Parabank 

Instytucja, która podszywa się pod bank. Co prawda oferuje produkty niemal takie same jak on, ale nie podlega regulacjom Komisji Nadzoru Finansowego, a jego klienci podpisują umowy w oparciu o Kodeks cywilny (nie chroni ich prawo bankowe). Parabank często oferuje korzystne pożyczki i wysokooprocentowane lokaty, ale trzeba pamiętać, że wszystkie inwestycje, które prowadzi, wykonywane są z pieniędzy jego klientów. W przypadku bankructwa firmy trzeba liczyć się z utratą części lub całości ulokowanych tam środków finansowych (jak było podczas słynnej sprawy parabanku Amber Gold). KNF ostrzega, że parabanki działają na zasadzie piramidy finansowej i często balansują na granicy prawa.

Firma pożyczkowa 

Przedsiębiorstwo, które działa na podstawie Ustawy o kredycie konsumenckim. Udziela pożyczek tylko ze środków, które należą do właścicieli i akcjonariuszy firmy (nie bierze więc w depozyt pieniędzy klienta, a on w razie kłopotów firmy nie traci swoich funduszy). Pożyczkodawca udziela gotówki komu chce – nie wymaga zaświadczenia o zarobkach, nie określa górnej granicy wieku, nie wymaga zgody współmałżonka na wzięcie kredytu. Najczęściej z usług tego typu firm korzystają więc osoby, które z jakichś względów nie mogą dostać pożyczki w banku (np. są już zadłużeni, nie mają zdolności kredytowej, są osobami starszymi, na emeryturze albo rencie). Przyciągają ich chwytliwe hasła: „pożyczka bez BIK”, „pożyczka bez zobowiązań”, „pożyczka na dowód”, „pożyczka na SMS”. Wszystko szybko, łatwo i bezproblemowo. Do czasu, gdy trzeba uregulować zobowiązanie i okazuje się, że spłata kilkakrotnie przekracza wysokość zaciągniętego kredytu. Jak to się dzieje?

Firmy pożyczkowe wykorzystują palącą potrzebę klienta na szybkie uzyskanie pieniędzy, ukrywając w zapisach umowy informacje o rzeczywistych kosztach całego kredytu. Okazuje się, że oprócz kwoty, o którą wnioskujemy i określonych odsetek, musimy ponieść opłaty dodatkowe: ubezpieczenie, prowizję, opłatę przygotowawczą itd. Wszystko jest niby przedstawione w RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania – firmy pożyczkowe mają obowiązek podać jej wysokość na umowie), ale często nie zwracamy na nią uwagi. Co więcej, niektóre firmy pożyczkowe wykorzystują naiwność klientów i dodatkowo manipulują opłatami, aby wyciągnąć od dłużnika jeszcze więcej pieniędzy. Zalegający ze spłatą klient zaciąga kolejne pożyczki, aby spłacić poprzednie zobowiązania i tak wpada w spiralę zadłużenia.

Zmiany w prawie 

Nowa ustawa antylichwiarska, obowiązująca od 11 marca 2016 r. wprowadziła szereg zmian mających utrudnić firmom pożyczkowym prowadzenie nieuczciwych działań, sprzyjających wpadaniu przez pożyczkobiorców w spirale zadłużenia. Główne zmiany obejmują:

  • Ograniczenie opłat dodatkowych (w skład których wchodzą m. in. koszty ubezpieczenia, prowizja, opłata przedwstępna) – suma kosztów pozaodsetkowych nie może przekraczać 55% wartości pożyczki (25% całkowitej kwoty kredytu i 30% całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym).
  • Ograniczenie tzw. rolowania kredytu, czyli odpłatnego przekładania terminu spłaty na kolejny okres – opłaty za rolowanie kredytu wchodzą w skład opłat pozaodsetkowych, zatem muszą być zmniejszone tak, by nie przekroczyć wyznaczonego ustawowo limitu.
  • Wprowadzenie reguły 120 dni – każdy kolejny kredyt udzielony w terminie do 120 dni klientowi, który nie spłacił poprzedniego zobowiązania wobec danej firmy, musi ze wszystkimi kosztami zmieścić się w limicie kosztów pozaodsetkowych naliczanych od kwoty pierwszej pożyczki. Udzielanie kilku kredytów osobom zwlekającym ze spłatami przestało być opłacalne.
  • Obowiązek podania całkowitej kwoty do zapłaty przez pożyczkobiorcę przed podpisaniem umowy.
  • Wprowadzenie nowych reguł obowiązujących przy otwieraniu firmy pożyczkowej: konieczność posiadania minimum 200 tys. zł kapitału (przy czym kapitał ten nie może pochodzić z kredytów, pożyczek, emisji obligacji itp.), zarejestrowanie firmy jako spółki akcyjnej albo spółki z o. o. Ponadto członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej lub prokurent firmy pożyczkowej nie może mieć wyroku skazującego za przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu, obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi lub za przestępstwo skarbowe. Jak podkreślił resort sprawiedliwości: ,,W ten sposób ustawa będzie mogła zapobiegać takim aferom jak przypadek Amber Gold”.
  • Wzmocnienie uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego – od teraz KNF może prowadzić postępowanie wyjaśniające wobec firm, co do których zachodzi podejrzenie, że prowadzą nielegalną działalność. Za utrudnienia w prowadzeniu postępowania przewidziano 500 tys. zł grzywny albo karę pozbawienia wolności do 2 lat.
  • Wprowadzenie rejestru firm pożyczkowych, prowadzonego przez KNF – klient może sprawdzić, czy firma, z którą ma podpisać umowę, ma odpowiednie uprawnienia.

Warto pamiętać, że firmy oferujące szybkie pożyczki potrafią znaleźć luki w ustawie, aby zyskać dla siebie jak najwięcej. Np. kierując zalegającego ze spłatą klienta do innej, powiązanej ze sobą firmy po kolejną pożyczkę, omijają regułę 120 dni i narażają klienta na ponoszenie dodatkowych kosztów.

Co warto wiedzieć przed wzięciem pożyczki?

Pamiętaj, że pieniądze nie lecą z nieba. Jeśli ktoś oferuje Ci szybką gotówkę bez zbędnych pytań, lepiej zastanów się dwa razy, zanim podpiszesz z nim umowę. Może okazać się, że zamiast wyjścia na prostą, wpadniesz w spiralę zadłużenia, z której bardzo trudno się wydostać.

Jeśli naprawdę potrzebujesz pieniędzy, w pierwszej kolejności rozważ pożyczenie ich od rodziny albo znajomych. Unikniesz wtedy ponoszenia wysokich kosztów prowizyjnych i dodatkowych opłat typowych dla szybkich kredytów. Jeśli w Twoim wypadku taka opcja nie wchodzi w grę, sprawdź wiarygodność firmy, od której chcesz pożyczyć pieniądze. Poszukaj o niej informacji w internecie, zwłaszcza na stronie Komisji Nadzoru Finansowego (https://www.knf.gov.pl/), która zbiera i publikuje informacje o nielegalnych podmiotach. Jeśli dana firma widnieje w rejestrze KNF pod żadnym pozorem nie korzystaj z jej usług. Poszukaj też informacji o firmie na forach internetowych – zapoznaj się z opiniami klientów, którzy już korzystali z usług tego przedsiębiorstwa. Jeśli firma wydaje się w porządku – bardzo dokładnie przeczytaj całą umowę (najlepiej kilka razy). Uważnie przeanalizuj całkowity koszt pożyczki. Zwróć szczególną uwagę na zapisy mówiące o oprocentowaniu pożyczki, opłatach wstępnych i dodatkowych oraz specjalnych zabezpieczeniach. Porównaj ofertę do propozycji innych firm działających na rynku kredytowym. Być może ciekawie przedstawiona oferta wcale nie jest tak atrakcyjna, jak się wydaje.

Jeśli po przeanalizowaniu umowy zdecydujesz się ją podpisać pamiętaj, że w ciągu 14 dni od podpisania masz prawo do odstąpienia od umowy bez podawania przyczyny i bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Zawsze jednak kieruj się główną zasadą – jeśli cokolwiek w umowie jest niejasne i wzbudza Twoje zastrzeżenia – nie podpisuj!