Obniżka stóp procentowych – co oznacza dla kredytobiorców?

4 czerwca 2020  — Dariusz Iwaniuk

Obniżka stóp procentowychPodstawowe stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego w związku z pandemią koronawirusa zostały obniżone do rekordowo niskich wartości. Rada Polityki Pieniężnej po krótkim czasie już drugi raz zdecydowała się je zmniejszyć, by wspomóc osoby zadłużone, a także by pobudzić zamrożoną do niedawna gospodarkę. Ich wartość pośrednio i bezpośrednio przekłada się także na zwykłych konsumentów. Co w praktyce oznaczają te zmiany? Wyjaśniamy, jaki wpływ na sytuację kredytobiorców ma obniżka stóp procentowych!


Obniżka stóp procentowych – rekordowo niskie stopy NBP

Pierwsza obniżka stóp procentowych miała miejsce 17 marca 2020 r. Na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej ustalono wysokości podstawowych stóp NBP na następujących poziomach:

  • referencyjna 1,00% w skali rocznej;
  • lombardowa 1,50% w skali rocznej;
  • depozytowa 0,50% w skali rocznej;
  • redyskonta weksli 1,05% w skali rocznej;
  • dyskontowa weksli 1,10% w skali rocznej.

Niecały miesiąc później ku zaskoczeniu wszystkich Rada Polityki Pieniężnej ponownie zdecydowała się obniżyć stopy o 0,5%. Od dnia 8 kwietnia 2020 wynoszą odpowiednio:

  • referencyjna 0,50% w skali rocznej;
  • lombardowa 1,00% w skali rocznej;
  • depozytowa 0,00% w skali rocznej;
  • redyskontowa weksli 0,55% w skali rocznej;
  • dyskontowa weksli 0,60% w skali rocznej.

Natomiast jak się okazało to nie było ostatnie słowo i 28 maja RPP przeprowadziła kolejne cięcia. Od tego dnia wynoszą odpowiednio:

  • referencyjna 0,10% w skali rocznej;
  • lombardowa 0,50% w skali rocznej;
  • depozytowa 0,00% w skali rocznej;
  • redyskontowa weksli 0,11% w skali rocznej;
  • dyskontowa weksli 0,12% w skali rocznej.

Obniżki te mogą wydawać się niewielkie, ale warto mieć świadomość tego, że są to rekordowo niskie stawki. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, jakie te decyzje mają skutki w praktyce. Tymczasem mają wpływ na oprocentowanie nakładane przez banki na swoich klientów.

Maksymalny poziom oprocentowania nie może być większy niż dwukrotność stopy referencyjnej, powiększonej o 3,5%. Stawka spadła z 10% na 9% następnie na 8% i ostatecznie wynosi 7,2%. Zgodnie z tym osoby spłacające kredyt powinny odczuć różnicę w wysokości spłacanych rat. Czy rzeczywiście tak jest?

Co obniżka stóp procentowych oznacza dla osób z kredytem gotówkowym?

Spłata kredytu jest wyjątkowo problematyczna dla osób, które przez koronawirusa straciły pracę lub otrzymują jedynie część dotychczasowego dochodu. Obniżka stóp procentowych to nie jedyne wsparcie. Banki wprowadzają także tzw. wakacje kredytowe, czyli wyznaczają okres kilku miesięcy, w którym nie trzeba spłacać części raty. Z opcji tej korzystają szczególnie kredytobiorcy walutowi. Osoby zadłużone w złotówkach po obniżce mogą teoretycznie liczyć na spadek przeciętnej raty o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Jeśli zapłaciły już mniej w marcu, kwietniowa obniżka wygenerowała dodatkowe oszczędności. Oczywiście im większa kwota kredytu, tym mniej będzie wynosić rata. Większość kredytobiorców może jednak spodziewać się obniżek dopiero za jakiś czas. Najpierw musi na nie zareagować rynek, a dokładniej mówiąc – WIBOR.

Obniżka stóp procentowych a kredyty hipoteczne

Polskie kredyty mieszkaniowe mają bardzo zróżnicowane parametry. Obniżka stóp procentowych będzie więc miała inne skutki od warunków umowy, m.in. w zależności od wartości długu, okresu spłaty, prowizji oraz marży. Z tego względu obniżka rat będzie odczuwalna dopiero po upływie określonego okresu, ustalonego przez stopę referencyjną. W przypadku najpopularniejszego WIBOR 3M obniżki zacznie się odczuwać dopiero w czerwcu. Według szacunkowych obliczeń, ulgi nie mają być zbyt duże – będą wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie. Jeśli kredytobiorca stracił pracę lub znaczną część dochodów, rata mniejsza o tak niewielką kwotę będzie w pewnym stopniu łatwiejsza do spłacenia, ale nie jest to zbyt duża różnica.

Według badań, kredyty hipoteczne mimo pandemii nadal cieszą się zainteresowaniem. Wiele osób tym bardziej chce teraz zainwestować pieniądze w nieruchomości, ponieważ jest to bardziej opłacalne niż np. trzymanie kapitału na lokatach. Ponieważ stopa depozytowa wynosi w tej chwili 0%, która pośrednio przekłada się na oprocentowanie lokat – oszczędzając nie zarabiamy, a nawet po uwzględnieniu inflacji mamy zagwarantowaną stratę! Nieruchomości nauczyły nas, że w długim terminie zyskują na wartości. Dom to także poczucie bezpieczeństwa i komfort. W związku z przymusową izolacją coraz więcej osób zaczęło doceniać zalety posiadania własnego miejsca do życia. Niestety, banki chcąc się zabezpieczyć w tych niepewnych czasach bardzo zaostrzyły warunki uzyskania kredytów hipotecznych.

Czy opłaca się teraz wziąć kredyt?

Obniżka stóp procentowych może sprawiać wrażenie, że skoro banki muszą zmniejszyć oprocentowanie, warto teraz zdecydować się na kredyt. Nie jest to jednak do końca zgodne ze stanem fatycznym. Banki nie chcą obniżać swojej rentowności, a że mogą (w pewnych granicach) podwyższać wysokość marż oraz opłat dodatkowych, z ich pomocą nadrabiają straty ze zmniejszonych zysków odsetkowych. Co więcej, prowadzą ostrożniejszą selekcję klientów. Jeśli jednak ma się stabilną pracę na umowę i dobrą zdolność oraz wiarygodność kredytową, można oczywiście znaleźć korzystną ofertę. Warto jednak się zastanowić, czy tak niepewne okoliczności to rzeczywiście dobry moment na zadłużenie.
Obniżka stóp procentowych w niewielkim stopniu może pomóc osobom spłacającym już kredyty gotówkowe i hipoteczne. Nie sprawiła jednak, że bardziej opłaca się teraz zdecydować się na zadłużenie. Jeśli jednak musisz wziąć kredyt czy pożyczkę, dokładnie sprawdź warunki umowy oraz wybierz najkorzystniejszą ofertę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *