Coraz trudniej o kredyt mieszkaniowy

mężczyzna przy biurkuBanki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów mieszkaniowych i pożyczają coraz mniej pieniędzy. Marże kredytowe systematycznie rosną, zaostrzają się wymagania dotyczące zabezpieczeń i wkładu własnego. Coraz bardziej spada dostępność kredytów mieszkaniowych i na tym nie koniec – banki zapowiadają kolejne zmiany.

Co spowodowało tak drastyczne zmiany w polityce kredytowej?

Co z kredytem mieszkaniowym w 2020 roku…?

Banki zaostrzają wymagania dla potencjalnych kredytobiorców, niechętnie udzielają dużych kredytów, podnoszą marże i już niebawem, będą wymagały wyższego wkładu własnego. To wszystko przekłada się na ocenę zdolności kredytowej zainteresowanych. Kredyty z 10% wkładem własnym, nadal są dostępne, lecz udziela ich coraz mniej, bo tylko 8 z 17 banków! Dopiero mając co najmniej 20% wartości całego mieszkania, stają przed nami otworem oferty wszystkich banków.

Wszystko wskazuje na to, że w 2020 roku, znacznie trudniej będzie uzyskać kredyt mieszkaniowy,  a jedną z przyczyn, jest konieczność dokładniejszej weryfikacji zdolności kredytowej każdego klienta. Z danych Expandera wynika, że 3 osobowa rodzina z dochodem 5 tys. zł netto, jeszcze rok temu mogła otrzymać kredyt mieszkaniowy w wysokości około 450 tys. zł. Dziś ich zdolność kredytowa spada do 350 tys. zł, czyli dokładnie o 100 tys. zł! W innych bankach, można zaobserwować spadek aż o 166 tys. zł!

Skąd zaostrzenie warunków dla starających się o kredyt mieszkaniowy…?

Według prognoz, przyszłość gospodarki w naszym kraju oraz sytuacja na rynku mieszkaniowym są bardzo niepewne, przez co uzyskanie kredytu mieszkaniowego, może zostać utrudnione. Już dziś wiemy, że wzrasta ryzyko w wielu branżach, przez co sukcesywnie zwiększa się grono osób, które wkrótce, mogą mieć problem, ze spłaceniem swojego kredytu. Jeśli banki zbyt pochopnie będą przyznawać kolejne, poskutkuje to masowymi problemami dłużników w sytuacji spowolnienia gospodarczego czy zacieśniania polityki monetarnej przez RPP.

Dzięki temu, że banki nie mogą udzielać kredytów osobom, nie posiadającym zdolności kredytowej, skala boom’u  kredytowego jest o wiele mniejsza. Bez tego ograniczenia, ceny mieszkań mogłyby szybować w górę z dwucyfrową dynamiką…

Co z programem “Mieszkanie dla młodych”?

Dla wielu osób, nawet mniejsze wymogi banków, byłyby zbyt wysokie, gdyby nie program „Mieszkanie dla młodych”, który w zależności od miasta i wielkości gospodarstwa domowego, dopłaca nawet do ponad 112,6 tys. zł. Często dopłata z programu zastępowała wkład własny, więc chętnych było sporo. Niestety, pieniędzy na dopłaty bardzo szybko ubyło, gdyż ostatnie pule zostały wyczerpane już w ciągu pierwszych dni stycznia 2018 roku..

Tak duża popularność programu „Mieszkanie dla młodych” to także efekt modyfikacji programu przez rząd, który ustanowił, że po dopłatę mogą sięgać także kupujący mieszkania rynku wtórnego oraz podniósł dopłatę dla rodzin posiadających, co najmniej dwoje dzieci. To wszystko poskutkowało tym, że w tej chwili po pieniądzach na dopłaty pozostaje tylko wspomnienie. Nie ma obecnie planów co do wznowienia programu.

Co z kredytami konsumpcyjnymi…?

Tu również pojawią się pewne różnice. Według prognoz, zainteresowanie na kredyty mieszkaniowe wkrótce zacznie spadać, lecz popyt na kredyty konsumpcyjne będzie rósł. Narodowy Bank Polski raportuje, że w stosunku do kredytów konsumpcyjnych, niektóre banki złagodziły wymogi formalne, niezbędne do uzyskania kredytów, ale w zamian zwiększyły marżę kredytową, a także wszelkie koszty pozaodsetkowe. Okres kredytowania również uległ skróceniu.

Wynika z tego, że o kredyt na mieszkanie będzie coraz trudniej, a o kredyt konsumpcyjny, coraz łatwiej, ale coraz drożej… Ponieważ zdolność kredytowa osób zamożniejszych spada o wiele wolniej, taka karuzela kredytowa najbardziej odbije się na grupie klientów, należących do klasy średniej i średnio-niższej. To ci ludzie, najdotkliwiej odczują zmiany i oni będą mieli największy problem z uzyskaniem kredytu mieszkaniowego, nawet jeżeli dziś, przeszliby kwalifikację i uzyskali pozytywny wynik zdolności kredytowej.

Wyższe wymogi i dokładniejsza weryfikacja zdolności kredytowej zainteresowanych, to ze strony banków, bardzo rozsądne posunięcie. Kredyty mieszkaniowe są w Polsce bardzo popularne, a zarobki, po zestawieniu ich z regularnym wzrostem cen nieruchomości i podatków – niskie, a nawet coraz niższe…  To zbyt duże ryzyko, które może przynieść wielkie szkody, zarówno dla dłużnika, jak i dla banku. Niestety, tylko rząd i instytucje państwowe twierdzą, że ludzie dziś wiodą nadzwyczaj dostatnie życie, a polska gospodarka jest w wyjątkowo dobrym stanie, jak nigdy dotąd… Społeczeństwo i banki nie podzielają optymizmu w tej materii..